„TAK” dla pytania w REFERENDUM przeciwko reformie edukacji. Jeszcze możemy zatrzymać reformę – każdy głos się liczy!

„TAK” dla pytania w REFERENDUM przeciwko reformie edukacji. Jeszcze możemy zatrzymać reformę – każdy głos się liczy!

Czy polska edukacja potrzebuje zmian?

Tak. Oczywiście, jest wiele jej obszarów, które wymagają modyfikacji, dostosowania do warunków XXI wieku.

Czy potrzebuje kolejnej rewolucji?

Nie. Dlatego zjednoczyliśmy się wokół wspólnego celu. Połączyła nas troska o jakość polskiej szkoły. Reforma minister Anny Zalewskiej wzbudziła sprzeciw i krytykę nauczycieli, rodziców, organizacji pozarządowych, ekspertów, nauczycieli akademickich i samorządowców, którzy uznali ją za nieuzasadnioną i nieprzemyślaną, wprowadzającą wieloletni chaos organizacyjny i programowy oraz generującą olbrzymie koszty finansowe.

Pomysły te przekreślają 17 lat doświadczeń edukacyjnych i wychowawczych, które zaowocowały poprawą wyników nauczania w polskich szkołach oraz doprowadziły do wyrównania szans edukacyjnych dzieci z mniejszych miejscowości.

Czy organizacja referendum nie jest spóźniona?

Nie. Reforma wchodzi do szkół 1 września 2017 r., a okres przejściowy będzie trwał kilka lat. Chaos będzie narastał. Trzeba go zatrzymać.

Trudno było zbierać podpisy popierające wniosek o poddanie pod referendum ogólnokrajowe, reformy systemu oświaty przed decyzją Prezydenta RP, do którego zwróciliśmy się o zawetowanie ustawy Prawo oświatowe oraz ustawy Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe. Nasza prośba nie była bezpodstawna, ponieważ to z Pałacu Prezydenckiego płynęły sygnały, że Prezydent może zablokować tę szkodliwą zmianę.

Zorganizowanie referendum w czasie procesu legislacyjnego, byłoby decyzją przedwczesną i złą; narażoną na zarzut przeciwstawiania się założeniom reformy a nie decyzjom uchwalonym, ostatecznym. Referendum byłoby niewiarygodne i traktowane jako zabieg polityczny a nie merytoryczny. Teraz znamy zakres zmian i odnosimy się do faktów.

Czy ewentualne wstrzymanie reformy nie spowoduje chaosu?

Nie. Ten chaos będzie narastał z upływem czasu. Lepiej więc ten proces przerwać, by straty były jak najmniejsze, niż brnąć w zmiany niekorzystne dla jakości kształcenia. Koalicja kieruje się wyłącznie dobrem polskiej oświaty, której nie przysłużą się zmiany zaproponowane przez resort edukacji. Nietrafione i szkodliwe pomysły są przez nas poddawane konstruktywnej krytyce; sami nie wchodzimy w niuanse gry politycznej; chcemy pozostawać apolityczni.

Co jeśli Marszałek Sejmu nie dopuści do procedowania tej inicjatywy?

Nie zakładamy takiego scenariusza. Ufamy, że Marszałek Sejmu wywodzący się z partii, która tak wiele mówi o roli suwerena, uszanuje wolę obywateli. Referendum jest pospolitym ruszeniem, zainicjowanym przez związek zawodowy ZNP we współpracy z licznymi organizacjami pozarządowymi – rodziców, nauczycieli, badaczy edukacji i samorządowcami; przy wsparciu partii politycznych.

Wszystko, co towarzyszy inicjatywie referendalnej jest sukcesem, przecież już wywołało ogólnonarodową dyskusję o edukacji i jej potrzebach!