Turniej Młodych Fizyków w Gruzji – triumf warszawskich licealistów


Pandemiczne trzy semestry dla wielu uczniów oznaczały czas spędzony w świecie gier i seriali. Są jednak i tacy, którzy ostatni rok szkolny wykorzystali co do minuty. Zwolnieni z obowiązku dojazdów do szkoły, rozgrzeszeni przez część nauczycieli, mogli zarządzać własnym czasem. Tak jak Janek, Maciek, Igor i Mikołaj, którzy bardzo ciężko pracowali przez ostatnie kilkanaście miesięcy i ta praca wydała owoce. Wczoraj, 13 lipca 2021, w pięknym stylu wygrali międzynarodową edycję Turnieju Młodych Fizyków w Gruzji. To niezwykle prestiżowy konkurs dla młodych fizyków startujących drużynowo – ostatnio polscy uczniowie byli jego zwycięzcami w roku 2004.

Polskich bohaterów tegorocznego finału The International Young Physicists’ Tournament (IYPT), znanego w Polsce pod nazwą Turnieju Młodych Fizyków, jest w sumie sześciu: To czterej uczniowie stołecznych liceów oraz ich dwaj młodzi wiekiem opiekunowie, równie zaangażowani, równie rozentuzjazmowani.

7 lipca – emocjonujący lot do Gruzji. Czterej zawodnicy i dwaj opiekunowie. Zdjęcie fb Klubu Naukowego Fenix.

Janek Turczynowicz (kapitan) i Maciej Zbigniew Dąbkowski są uczniami jednego „mat-fizu” w XIV LO im. Stanisława Staszica, Igor Kumela to uczeń V LO im. Poniatowskiego, a Mikołaj Czarnecki jest uczniem XXXIII LO im. Kopernika. Są z trzech szkół, ale łączy ich naukowa pasja. Miejsce, w którym intensywnie przygotowywali się do tego niezwykłego konkursu stanowi działający w Warszawie Klub Naukowy Fenix. Filarami Fenixa są naukowi opiekunowie chłopców – dr Łukasz Gładczuk i Radost Waszkiewicz. Obaj są absolwentami XIV LO im. Staszica i jako licealiści w barwach tej szkoły odnosili wielkie sukcesy w naukowe, między innymi startując w międzynarodowej edycji TMF. Od ładnych kilku lat intensywnie pracują z młodszymi kolegami, ze swojego dawnego liceum, a także z innych szkół. Właśnie po to żeby ta praca była wydajniejsza i efektywniejsza w roku 2014 powstał Klub Naukowy Fenix. Z powstaniem Fenixa przygotowania do TMF przeniosły się z gmachu XIV LO im. Staszica, które to liceum przez wiele lat szykowało reprezentację na TMF, do instytucji działającej na rzecz ogółu warszawskich uczniów. Klub Naukowy Feniks w ostatnim czasie opiera swoją działalność na czymś więcej, niż sam entuzjazm pasjonatów fizyki, bo jest beneficjentem programu grantowego „Ochota na Naukę”, organizowanego przez Polskie Towarzystwo Fizyczne ze środków Biura Edukacji Miasta Stołecznego Warszawy. Miasto Stołeczne Warszawa oraz Polskie Towarzystwo Fizyczne – oddział warszawski to partnerzy, którzy dokładają swoją cegiełkę do sukcesów Klubu Naukowego Fenix.

Nasi tegoroczni zawodnicy są uczniami trzech różnych stołecznych szkół. Ale sporo ich łączy. Są z ostatniego w historii rocznika gimnazjalistów. Egzamin gimnazjalny zdawali w roku 2019. Licealną nauczycielką fizyki Janka, Maćka i Mikołaja jest pani profesor Jolanta Drogoń, która uczy i w Staszicu i w Koperniku. To ona skutecznie zachęciła chłopców do wzięcia udziału w TMF. Z kolei wychowawczyni Janka i Maćka, matematyczka Zofia Wiśniewska mówi, że ostatni rok to czyste szaleństwo, bo chłopcy całkowicie skupili się na przygotowaniach do turnieju. Ale ona dała im zielone światło i zażarcie im kibicowała. Przyszło jej to o tyle łatwo, że z jej przedmiotu chłopcy nie tylko nadążali za klasą, ale dokonali prawdziwego tygrysiego skoku w umiejętnościach matematycznych w ramach zajęć matematycznych w KN Fenix. Ostatnie miesiące nauki na odległość paradoksalnie sprzyjały takim uczniom – zmotywowanym żeby rozwijać własne pasje.

Klub Naukowy Fenix nie tylko przygotowuje drużyny do startu w TMF, ale działa znacznie szerzej, popularyzując naukę wśród warszawskich uczniów i wspierając ich w programach badawczych.

Turniej Młodych Fizyków jest niezwykle prestiżowym konkursem – zarówno w edycji krajowej jak i międzynarodowej. Poprzeczka wisi wysoko, bo liczy się tu nie tylko czysta naukowa wiedza i umiejętność rozwiązywania zawikłanych problemów (jak na ścisłych olimpiadach), ale dodatkowo ważą umiejętność pracy zespołowej, dar prezentacji własnych rozwiązań i umiejętność ich publicznej obrony (a podczas międzynarodowych zawodów trzeba to robić po angielsku).

Zawody w edycji krajowej i międzynarodowej mają postać turnieju. Odbywa się po 5 potyczek pomiędzy trzema drużynami. Każda potyczka składa się z trzech faz, w których drużyna jest kolejno prezenterem przedstawiającym swoje opracowanie teoretyczne i doświadczalne zagadnienia, oponentem szukającym wad prezentacji i przedstawionego rozwiązania oraz recenzentem zarówno prezenterów jak i opozycji. Polska uczestniczy w tym konkursie od roku 1989.

Tegoroczny międzynarodowy finał konkursu miał skromniejszą oprawę niż te z lat przed pandemią, ale jest sukcesem, że po roku przerwy udało się go zorganizować, i to stacjonarnie. Ze względu na sytuację sanitarną nie dotarło wprawdzie kilka mocnych reprezentacji, ale spotkało się face to face 15 zespołów z krajów Europy i Azji. Polacy okazali się w tym gronie najlepsi, wygrywając finałowe starcie z reprezentacjami Słowacji i Austrii. Tym samym Klub Naukowy Fenix w siódmym roku swojej działalności może odnotować największy w dotychczasowej historii sukces. Poprzedni taki wynik, wygrany turniej, polska reprezentacja odnotowała w roku 2004. Wówczas opiekunem młodych zawodników był Stanisław Lipiński, nauczyciel z XIV LO im. Staszica w Warszawie, który wiele lat przygotowywał drużyny do startu .

Maciek Dąbkowski podczas turnieju w Gruzji prezentuje zadanie numer 6 „Nieodwracalny nurek Kartezjusza”. Zdjęcie fb Klubu Naukowego Fenix.

Fizyka, a w szczególności fizyka doświadczalna, to pięta Achillesowa polskich szkół. Nawet w klasach o ścisłym profilu w wiodących liceach uczniowie nie są przygotowywani do takich wyzwań jak TMF. Wiedzę i umiejętności trzeba zdobywać po lekcjach. Choć oczywiście fakt, że w szkole jest wysoki poziom nauczania przedmiotów ścisłych, tak jak w Staszicu, Koperniku czy Poniatowskim, stanowi ważny punkt wyjścia.

Popularność Turnieju Młodych Fizyków w Polsce stanowi małe światełko w tunelu. Bo 4–5-osobowe zespoły turniejowe skrzykują się w różnych miastach. Uczniowie wykonują ogromną pracę – muszą na innym poziomie niż ten szkolny zgłębić fizykę i matematykę, nauczyć się też zespołowego rozwiązywania problemów i prezentowania rozwiązań oraz obrony swojej koncepcji przed krytyką innych drużyn. Gdyby jeszcze w każdym większym mieście mogło działać coś na kształt i podobieństwo warszawskiego Klubu Naukowego Fenix…

Janina Krakowowa