“BRANŻOWA SZKOŁA I STOPNIA TO ŻYCZENIE PRACODAWCÓW, ONI NIE MOGĄ JUŻ CZEKAĆ” Anna Zalewska 16.06.2014

Z tego powodu skrócono o rok jednakowe dla wszystkich kształcenie ogólne. Absolwenci nowej szkoły podstawowej i szkoły branżowej I stopnia otrzymają gorsze wykształcenie niż absolwenci ZSZ! odebrano im:

    • 120 godzin JĘZYKA POLSKIEGO
    • 120 godzin MATEMATYKI
    • 90 godzin JĘZYKA OBCEGO
    • 90 godzin PRZEDMIOTÓW PRZYRODNICZYCH
    • 30 godzin INFORMATYKI
    • a nawet 120 godzin WYCHOWANIA FIZYCZNEGO

Na tym samym poziomie utrzymano liczbę lekcji HISTORII, WOS I EDB.

Bardzo często słyszeliśmy, że dzięki reformie będziemy mieć szkołę na miarę XXI wieku, wreszcie prawdziwe nauczanie, a liceum ogólnokształcące przestanie być kursem przygotowawczym do matury.

Jednak sztandarowym hasłem powtarzanym przy prawie każdej okazji przez panią minister, wciskanym na siłę, była i jest “szkoła branżowa”. Ten typ szkoły jest obecnie reklamowany w TVP w serii filmów. To w tej szkole mają szukać swojej przyszłości uczniowie, a pomóc ma w tym stopniowe ograniczanie miejsc w liceach i utrudnianie matury. Ma być tak jak kiedyś – na studia dostanie się 5-10% rocznika, a na resztę uczniów – z założenia, jak widać, gorzej wykształconych niż obecnie – niecierpliwie będą czekać pracodawcy.

Nieistotne zdolności, ambicje, aspiracje. Kolejny przykład, że dla reformatorów, wbrew zapewnieniom dobro dzieci nie jest najważniejsze.