Artykuły

Apel Wojciecha Eichelbergera

Jeśli jesteś troskliwym rodzicem dziecka, które korzysta z państwowych szkół i edukacji lub troszczysz się także o los dzieci nie swoich.

Jeśli uważasz, że przeforsowana przez rządzących reforma edukacji jest niemądra, chaotyczna i kosztowna.

Jeśli podejrzewasz, że ta reforma ma charakter ideologiczny i polityczny – nie merytoryczny.

Jeśli obawiasz się, że ta reforma może uczynić szkołę narzędziem ideologicznej indoktrynacji Twojego dziecka i politycznej propagandy, na rzecz sprawujących władzę.

Jeśli sądzisz, że zreformowany program nauczania uniemożliwia nowoczesną edukację Twojego dziecka, na europejskim poziomie.

Jeśli martwisz się tym, że Twojemu dziecku mogą być wpajane przekonania, postawy i wartości, których nie podzielasz i które, w Twoim odczuciu, nie sprzyjają rozwiązywaniu problemów Polski ani świata.

Jeśli podzielasz chociaż jedną lub dwie, z powyższych obaw i wątpliwości – to Twoim obowiązkiem jest przeciwko takiej reformie zaprotestować.

Konieczność protestu w tej sprawie nie wynika jedynie z obowiązku obywatelskiej reakcji na coś, co Twoim zdaniem szkodzi Twojemu krajowi. Ten protest jest przede wszystkim Twoim obowiązkiem rodzicielskim, obowiązkiem wobec Twojego dziecka. Bo jak każdy rodzic pragniesz dla niego dobrej przyszłości, chcesz by żyło godnie, pożytecznie i z satysfakcją, by w przyszłości przydało się Polsce i światu.

Wiesz przecież, że Twoje dziecko tego właśnie od ciebie najbardziej oczekuje. Dlatego protest przeciwko systemowi edukacji, który w Twoim odczuciu może szkodzić umysłowi, sercu i charakterowi Twego dziecka, jest Twoim bezwzględnym, rodzicielskim obowiązkiem.

Wiesz przecież, że jeśli nie zaprotestujesz, to za kilka lat nie będziesz mógł ani sobie, ani swemu dziecku spojrzeć w oczy, gdy zapyta:

Czemu wysłałeś mnie do takiej szkoły?

Czemu się na to godziłeś?

Czemu nic nie zrobiłeś w tej sprawie?

Czemu nie nauczyłeś mnie protestować i walczyć z przymusem, z indoktrynacją, z hipokryzją i manipulacją polityków?

Czemu nie nauczyłeś mnie cenić i bronić moich poglądów, przekonań i aspiracji?

Jak odpowiesz kiedyś na takie pytania, jeśli teraz nie zaprotestujesz, jeśli teraz nie zrobisz wszystkiego, co zrobić należy?

Wiesz przecież, że za los Twojego dziecka nie odpowiadają ani państwowe, ani religijne instytucje. Tylko Ty odpowiadasz za jego przyszłość.

Bo Ty wybierasz, decydujesz, zgadzasz się – a jak trzeba protestujesz i walczysz. Walczysz tak, jak walczyłbyś, gdyby ktoś fizycznie chciał skrzywdzić Twoje dziecko. Wtedy nie wahałbyś się użyć swojej odwagi, determinacji i słusznego gniewu, by obronić je przed przemocą i krzywdą.

Więc teraz, gdy podejrzewasz lub wiesz, że Twoje dziecko zagrożone jest ideologiczną i polityczną indoktrynacją, kiepskiej jakości edukacją – nie wahaj się sięgnąć do swojej rodzicielskiej odwagi, słusznego gniewu i determinacji. Zamach na mentalną i emocjonalną suwerenność Twojego dziecka jest, w swoich odroczonych skutkach, jeszcze groźniejszy, niż zamach na jego fizyczność.

Wojciech Eichelberger, Warszawa 21.03.2017

Wojciech Eichelberger – polski psycholog, psychoterapeuta, pisarz. Autor książek i artykułów z dziedziny psychologii. Jest autorem felietonów i esejów m.in. w „Zwierciadle”, „Twoim Stylu”, „Wysokich Obcasach”, „Gazecie Wyborczej”, „Charakterach”, „Polityce”, „Więzi”, „Życiu Duchowym”, „Pulsie Biznesu”.

Współpracował przy tworzeniu programów telewizyjnych popularyzujących wiedzę psychologiczną, m. In. prowadził w latach 1997-1999 program Okna w TVP2, oraz takie programy jak Być tutaj, Nocny Stróż. W 2011 został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.