W rocznicę strajku


Rok temu, 8 kwietnia 2019 roku, nauczyciele z całego kraju przystąpili do strajku. Strajk był protestem przeciwko niszczeniu systemu polskiej edukacji przez wprowadzaną przez obecne władze oświatowe tak zwaną, paradoksalnie, „dobrą zmianę”. Strajk był też walką o szacunek dla godności zawodu nauczyciela. Szacunek ten powinien mieć odzwierciedlenie w godziwej płacy za odpowiedzialną i bardzo ważną dla przyszłości polskiego społeczeństwa pracę nauczycieli, a także w zapewnieniu pedagogom większej niż ma to miejsce obecnie autonomii w działaniach dydaktycznych i wychowawczych. To oni, pracując bezpośrednio z dziećmi i młodzieżą, są bardziej kompetentni w wyborze właściwych metod pracy, niż wydający i egzekwujący swoje rozporządzenia urzędnicy. Szacunek dla godności nauczycieli powinien się wyrażać w docenieniu tych kompetencji poprzez przyznanie im większej, niż ma to obecnie miejsce, autonomii.

Dziś, rok po strajku, który niestety nie zakończył się sukcesem, stoimy jako nauczyciele wobec nowego, szczególnie trudnego zadania. Zamknięcie szkół z powodu epidemii koronawirusa wymaga prowadzenia zdalnego nauczania. System polskiej edukacji nie jest wystarczająco przygotowany do realizacji tego zadania. W wielu środowiskach uczniom brakuje sprzętu, który pozwala na uczestniczenie w lekcjach online. Władze oświatowe wydając rozporządzenie o obowiązku zdalnego nauczania i realizacji tą metodą podstawy programowej nie podjęły żadnych działań, aby zaopatrzyć szkoły w odpowiednie środki. Nauczyciele są więc zmuszeni samodzielnie podejmować i realizować to trudne i często po prostu niewykonalne zadanie. Jednocześnie, zdając sobie sprawę z pogłębiających się z tego powodu edukacyjnych nierówności, nie wiedzą jak ostatecznie zostanie rozwiązana sprawa egzaminów ośmioklasistów i sprawa matur – czy i w jakim terminie te egzaminy się odbędą.

Wiele organizacji oświatowych zwracało się do Ministerstwa Edukacji Narodowej z postulatem odstąpienia w tym roku. z powodu pandemii, zarówno od organizacji egzaminu po ósmej klasie, jak i od matury, i podjęcia decyzji o przyjmowaniu zarówno do szkół średnich jak i na wyższe uczelnie uczniów na podstawie świadectw. Byłoby to wskazane ze względu na sytuację jaka panuje w szkołach, stan psychiczny uczniów, stałe zagrożenie narastaniem epidemii. Nauczyciele uczący w klasach ósmych i klasach maturalnych są jednak obecnie skazani na działania w sytuacji całkowicie niejasnej, nie ma bowiem do tej pory odpowiedzi na te postulaty. Jedynie w nielicznych szkołach prowadzących klasy IB sytuacja jest klarowna – podjęto bowiem centralną decyzję o zawieszeniu egzaminu matury międzynarodowej ze względu na epidemię koronawirusa.

Jako wieloletnia nauczycielka pragnę wyrazić szacunek dla postawy moich kolegów w tych tak trudnych dla ich działalności dydaktycznej i wychowawczej czasach. Pragnę pogratulować solidarności w wyrażaniu protestów w czasie ubiegłorocznego strajku i jednocześnie oddania w pracy dla dobra uczniów w tak trudnej obecnie sytuacji. Jestem przekonana, że tylko dzięki solidarnej postawie nauczycieli polska edukacja może przetrwać trudne czasy obecnego kryzysu.

Krystyna Starczewska

Dr Krystyna Starczewska, polonistka i filozofka, nauczycielka, działaczka oświatowa, twórczyni i wieloletnia dyrektorka zespołu szkół społecznych w Warszawie. W roku 1967 usunięta z pracy w VII LO im. J. Słowackiego w Warszawie, z zakazem dalszej pracy w szkolnictwie. W PRL związana z opozycją demokratyczną – działała w Komitecie Obrony Robotników, a po wprowadzeniu stanu wojennego reagowała podziemny dwutygodnik „KOS”. Organizowała też pracę Zespołu Oświaty Niezależnej i jego działalność wydawniczą. W 1987 współorganizatorka Społecznego Towarzystwa Oświatowego. W 1989 brała udział obradach podzespołu do spraw oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki i postępu technicznego w ramach historycznych obrad Okrągłego Stołu. Do roku 2020 kierowała pracami Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej.