Deforma edukacji. Część X. Co dalej?

Odpowiedzią na to pytanie nie jest w naszym przekonaniu postulat powrotu do sytuacji sprzed „dobrej zmiany”, czyli postulat odbudowy systemu szkolnictwa, który funkcjonował po reformie z 1999 roku. Reforma ta przyniosła wprawdzie w niektórych dziedzinach pozytywne efekty, ale system edukacji po jej wprowadzeniu posiadał nadal wady, do których nie warto powracać.

Aby odpowiedzieć na pytanie – jak powinien funkcjonować w przyszłości system polskiego szkolnictwa, musimy przede wszystkim: – określić cele, którym w XXI wieku służyć powinna edukacja szkolna, – przedstawić projekt struktury całokształtu polskiego szkolnictwa najbardziej korzystny dla realizacji tych celów, – wskazać zasady, zgodnie z którymi powinny być formowane programy nauczania dla poszczególnych etapów kształcenia – określić sposób zarządzania systemem edukacji, który będzie najbardziej skuteczny dla realizacji celów, którym służyć powinny szkoły.

Jakim celom służyć powinna szkoła w XXI wieku?

Uczestnicząc w roku 1981 z ramienia Zespołu Edukacji „Solidarności” w negocjacjach z ówczesnym ministerstwem Oświaty i Wychowania w sprawie koniecznych zmian w polskim szkolnictwie, przygotowaliśmy dokument zatytułowany „Szkoła jako środowisko wychowawcze”. Pierwsze zdanie tego dokumentu brzmiało: „ Szkoła służyć ma dziecku”. Tak formułując podstawowy cel edukacji szkolnej chcieliśmy przed laty przeciwstawić się całkowitemu podporządkowaniu w PRL-u systemu edukacji interesom rządzącej partii i traktowaniu indoktrynacji ideologicznej młodego pokolenia jako podstawowego zadania szkoły.

To stwierdzenie sprzed lat jest znowu aktualne. Odpowiadając na pytanie – jakim celom służyć ma szkoła? – możemy powtórzyć : „szkoła służyć ma dziecku”, a nie dążącym do władzy politykom, nie określonym grupom interesu, nie wyznawcom takiej czy innej ideologii, którzy chcą indoktrynować poprzez edukację szkolną młode pokolenie.

Szkoła służyć będzie uczęszczającym do niej uczniom , jeśli na wszystkich etapach kształcenia stworzy warunki korzystne dla ich wszechstronnego rozwoju. A więc przekazywać będzie wiedzę niezbędną do opanowania ważnych w życiu umiejętności, pomagać w rozumieniu otaczającego świata w jego różnorodnych aspektach, pogłębiać rozumienie samego siebie i rozwijać empatię niezbędną dla rozumienia innych. Bardzo ważnym celem szkolnej edukacji jest skuteczna pomoc w odnajdywaniu przez każdego ucznia jego autentycznych zainteresowań i stwarzanie szans na ich twórcze rozwijanie. Sprawą zasadniczą jest rozwijanie samodzielnego i krytycznego myślenia uczniów, uczenie prowadzenia dialogu, umiejętności uzasadniania własnych przekonań i prowadzenia pozbawionej agresji rzeczowej polemiki z osobami o innych poglądach. Szkoła powinna także kształtować w uczniach umiejętność pracy zespołowej i stwarzać warunki korzystne dla rozwijania ich współodpowiedzialności za tworzoną z innymi wspólnotę, przygotowując w ten sposób do aktywnego i twórczego uczestnictwa w życiu społecznym.

Jaka struktura szkolnictwa byłaby najbardziej skuteczna dla realizacji tak sformułowanych celów?

Aby szkoła mogła realizować w praktyce sformułowane powyżej cele, struktura szkolnictwa musi być dostosowana do możliwości poznawczych i psychicznych uczniów na określonym etapie ich rozwoju. Inne możliwości i potrzeby mają dzieci w wieku przedszkolnym, w okresie wczesnoszkolnym, w wieku dojrzewania i w wieku młodzieńczym. Ważne jest, aby struktura szkolnictwa uwzględniała zróżnicowane potrzeby uczęszczających do szkół uczniów i jednocześnie stwarzała możliwości rozwoju dla wszystkich dzieci niezależnie od ich uzdolnień, społecznego pochodzenia, miejsca zamieszkania i sytuacji materialnej. Szkolnictwo powinno być tak zorganizowane, aby uczniowie szczególnie uzdolnieni w określonych dziedzinach mieli w szkole możliwość rozwijania swych zainteresowań i pasji, a uczniowie o specjalnych potrzebach edukacyjnych (niepełnosprawni, uchodźcy niedawno przybyli do Polski i nie znający jeszcze w stopniu wystarczającym polskiego języka, a także uczniowie z różnych innych powodów mający trudności w nauce) mieli szanse na uzyskanie indywidualnej pomocy i jednocześnie na integracje ze swymi rówieśnikami w społeczności szkolnej.

Dążąc do dostosowania szkolnictwa do potrzeb uczniów na określonym etapie ich rozwoju możemy odwołać się do rozwiązań strukturalnych wprowadzonych przez reformę Jędrzejewicza w II RP. Struktura szkolnictwa w okresie międzywojennym po wprowadzeniu tej reformy przedstawiała się następująco: przedszkole (dzieci od trzeciego do szóstego roku życia) sześcioletnia szkoła podstawowa ( dzieci od siódmego do dwunastego roku życia), czteroletnie gimnazjum zakończone tzw. małą maturą (uczniowie od trzynastego do szesnastego roku życia), dwuletnie liceum ogólnokształcące z profilowanymi klasami przygotowującymi do wybranego kierunku wyższych studiów lub liceum zawodowe przygotowujące do pracy w określonym zawodzie i do studiów wyższych w określonym kierunku (uczniowie, którzy ukończyli gimnazjum). Uczniowie szkół podstawowych, którzy nie mieli kształcić się dalej na wyższych studiach nie musieli kończyć gimnazjum – mogli rozpocząć naukę określonego zawodu w szkołach zawodowych niższego stopnia po ukończeniu szkoły podstawowej. Tak pomyślana struktura szkolnictwa uwzględniała wprawdzie sformułowany przez nas postulat dostosowania etapów kształcenia do potrzeb rozwojowych uczniów, nie wyrównywała jednak szans edukacyjnych dla ogółu polskich dzieci. Kształcenie w czteroletnich gimnazjach nie było przeznaczone dla wszystkich uczniów kończących szkołę podstawową, lecz jedynie dla tych, którzy mieli w przyszłości zdobyć wykształcenie wyższe , miało więc charakter elitarny.

Struktura szkolnictwa sprzyjająca realizacji wskazanych przez nas celów edukacji szkolnej mogłaby uwzględniać wprowadzone przez reformę Jędrzejewicza rozwiązania dotyczące etapów kształcenia, jednocześnie odrzucając elitaryzm tego systemu.

Tak w skrócie można przedstawić model takiej struktury:

  • Przedszkola dla dzieci w wieku od trzech do pięciu lat,
  • Szkoły podstawowe w dwu etapach: etap elementarny – zerówka dla sześciolatków i trzy klasy początkowe dla dzieci w wieku od siódmego do dziewiątego roku życia, klasy IV – VI dla dzieci w wieku od dziewiątego do dwunastu roku życia,
  • Czteroletnie gimnazja obowiązkowe dla wszystkich po ukończeniu szkoły podstawowej,
  • Szkoły ponadgimnazjalne do wyboru: dwuletnie licea ogólnokształcące z profilowanymi klasami przygotowującymi do studiów wyższych na określonych kierunkach, dwuletnie szkoły zawodowe przygotowujące do pracy w określonych zawodach, trzyletnie technika przygotowujące do zawodu i do określonego kierunku studiów wyższych.

Dwuletnie licea ogólnokształcące mogłyby funkcjonować, podobnie jak miało to miejsce w Polsce międzywojennej, w połączeniu z gimnazjami – jako gimnazjum i liceum. Byłyby więc to szkoły sześcioletnie dające zatrudnienie wszystkim nauczycielom pracującym obecnie w trzyletnich liceach i dysponujące jeszcze dodatkowymi miejscami pracy dla nauczycieli wyspecjalizowanych w nauczaniu gimnazjalnym. Oczywiście klas licealnych w szkołach typu –„ gimnazjum i liceum” powinno być o tyle więcej niż klas gimnazjalnych, aby mogły być do nich przyjmowani także uczniowie z samodzielnie funkcjonujących gimnazjów. Struktura szkolnictwa powinna być w praktyce regulowana potrzebami i możliwościami, jakie zaistnieją w określonych gminach. Tak więc istniałyby w tym systemie samodzielnie funkcjonujące szkoły podstawowe, samodzielnie funkcjonujące gimnazja, gimnazja łączone ze szkołami ponadgimnazjalnymi. Powinna istnieć także możliwość, gdyby zaszła taka potrzeba w określonej gminie, łączenia gimnazjum ze szkołą podstawową. Można sobie wyobrazić na przykład taką sytuację – w małej wiejskiej miejscowości istnieje szkoła podstawowa tylko na poziomie elementarnym (zerówka i klasy I – III), od czwartej klasy dzieci są dowożone do szkoły, w której działają klasy IV – VI szkoły podstawowej i czteroletnie gimnazjum. O rozmieszczeniu sieci szkół stosownie do lokalnych potrzeb i możliwości powinny samodzielnie decydować w porozumieniu z rodzicami władze samorządowe.

Tak pomyślana struktura szkolnictwa byłaby dostosowana do możliwości i potrzeb uczniów na określonym etapie ich rozwoju i jednocześnie sprzyjała wyrównywaniu szans edukacyjnych poprzez rozpoczynanie edukacji od szóstego roku życia we wprowadzonych do szkół obowiązkowych zerówkach dla sześciolatków i poprzez obowiązek uczęszczania wszystkich dzieci po ukończeniu szkoły podstawowej do czteroletnich gimnazjów zakończonych „małą maturą”. Obowiązkowe kształcenie ogólne trwałoby nie osiem ale dziesięć lat, co niewątpliwie przyczyniłoby się do podniesienia poziomu wykształcenia wszystkich Polaków. Sprofilowanie klas w dwuletnich liceach ogólnokształcących dawałyby jednocześnie szanse na dobre przygotowanie młodych ludzi do studiów na wybranych przez nich kierunkach zgodnie z ich uzdolnieniami i zainteresowaniami.

Zasady formowania programów nauczania

Szkoły w proponowanym systemie edukacji powinny mieć zdecydowanie większą niż obecnie autonomię w formułowaniu szczegółowych programów nauczania. Podstawa programowa powinna określać ogólne cele szkolnej edukacji i stanowić zestaw informacji potrzebnych nauczycielom przy opracowywaniu programów realizujących te cele: – zakres umiejętności, jakie ma zdobyć uczeń na danym etapie kształcenia szkolnego, – zakres wiadomości z poszczególnych dziedzin wiedzy niezbędny do osiągnięcia tych umiejętności, – metody pracy dydaktycznej, które należy stosować na określonym etapie edukacji szkolnej.

W podstawie programowej nauczyciel powinien także znaleźć wskazówki, jak na danym etapie edukacji dostosować program nauczania do zainteresowań uczniów szczególnie uzdolnionych w określonych dziedzinach i do możliwości uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Podstawa programowa powinna także podawać przykłady zagadnień, które na określonym etapie mogą rozwijać samodzielne i krytyczne myślenie uczniów i przykłady problemów, które mogą być traktowane jako tematy projektów opracowywanych przez zespoły uczniowskie.

Podstawa programowa musi jednoznacznie określać , z jakich przedmiotów uczniowie zdawać będą egzamin kończący dany etap edukacji – sprawdzian po szkole podstawowej, egzamin po ukończeniu gimnazjum i egzamin maturalny. Wskazywać zakres wiedzy i umiejętności z poszczególnych przedmiotów, jaki sprawdzany będzie na tych egzaminach na poziomie ogólnym i na poziomie rozszerzonym.

Podstawy programowe, które mają służyć pomocą w przygotowaniu szczegółowych programów nauczania przez nauczycieli, powinny zostać opracowane przez zespół ekspertów: naukowców reprezentujący określone dziedzin wiedzy, dydaktyków znających najskuteczniejsze metody pracy z uczniami na określonym poziomie edukacji szkolnej, psychologów mogących kompetentnie określić możliwości uczniów na poszczególnych etapach ich rozwoju i zakres pomocy, jakiej powinna udzielać szkoła dzieciom o szczególnych potrzebach edukacyjnych.

Opierając się na wskazówkach zawartych w podstawie programowej nauczyciele tworzyliby własne szczegółowe programy nauczania dostosowane do możliwości i potrzeb konkretnych uczniów, z którymi będą pracować.

Zarządzanie szkolnictwem

System zarządzania szkolnictwem powinien stwarzać warunki dla skutecznego funkcjonowania całego systemu polskiej edukacji.

Ministerstwo Edukacji Narodowej powinno ponosić odpowiedzialność za zasady finansowania całokształtu systemu polskiego szkolnictwa. W gestii MEN-u byłoby wydawanie obligatoryjnych zarządzeń dotyczących funkcjonowania struktury systemu edukacji i powoływanie zespołów ekspertów odpowiedzialnych: – za kształt podstawy programowej, – za przygotowanie i przeprowadzanie egzaminów kończących określony etap edukacji, – za organizacje ogólnopolskich konkursów przedmiotowych.

Samorządy powinny ponosić odpowiedzialność za organizacje sieci szkół na swoim terenie i za jakość pracy poszczególnych placówek. Do zadań samorządów powinno należeć finansowanie potrzeb związanych z lokalnymi warunkami, na przykład dowożenie dzieci do szkół oddalonych od ich miejsca zamieszkania, remonty budynków szkolnych, budowa nowych obiektów edukacyjnych, wyposażanie pracowni itp. Samorządy powinny powoływać zespoły ekspertów edukacyjnych, którzy służyliby pomocą w rozwiązywaniu problemów dydaktycznych i wychowawczych konkretnych szkół, organizowali szkolenia dla nauczycieli ze szkół na danym terenie, wspierali organizowanie pozalekcyjnych działań edukacyjnych.

Ważnym problemem dotyczącym sposobów zarządzania systemem edukacji jest stworzenie możliwości włączenia w procesy decyzyjne dotyczące funkcjonowania szkolnictwa osób najbardziej tymi sprawami zainteresowanych – nauczycieli, rodziców i uczniów. Warto byłoby pomyśleć o powoływaniu Rad Oświatowych zarówno na poziomie centralnym, jak i na poziomach samorządowych, do których wchodziliby przedstawiciele tych grup społecznych. Rady Oświatowe mogłyby zgłaszać problemy wymagające rozwiązania, ich opinie powinny mieć realny wpływ na decyzje władz. W kwestiach szczególnie kontrowersyjnych Rady Oświatowe mogłyby organizować referenda. Sposób powoływania Rad Oświatowych i zakres ich kompetencji wymagałby oczywiście szczegółowego opracowania.

Podsumowanie

Oceniając krytycznie reformę systemu polskiej edukacji wprowadzaną przez obecne władze oświatowe i prezentując w wielkim uproszczeniu kierunki pożądanych zmian, chcemy otworzyć dyskusję nad przyszłością polskiego szkolnictwa. Najważniejsza wydaje się nam wspólna refleksja nad celem szkolnej edukacji w obecnej rzeczywistości i nad skutecznym dostosowaniem systemu szkolnictwa do rzeczywistych potrzeb dzieci i młodzieży we współczesnym zmieniającym się świecie. Sprawą zasadniczą jest w naszym przekonaniu uwolnienie systemu szkolnictwa od nacisków władz politycznych, zagwarantowanie autonomii szkołom w dostosowaniu programów i metod nauczania do potrzeb i możliwości uczęszczających do nich uczniów, stworzenie szans na współudział nauczycieli, rodziców i uczniów w decyzjach dotyczących funkcjonowania systemu edukacji.


Deforma edukacji – poprzednie części

  1. Założenia i cele,
  2. Próby zablokowania,
  3. Wdrażanie,
  4. Podstawa programowa,
  5. Podręczniki,
  6. Poszkodowane roczniki,
  7. Odebrane szanse,
  8. Drogi ucieczki,
  9. Sytuacja nauczycieli.

Dodaj komentarz